Ja i Ala.
Dwie drogi, dwa sposoby poruszania się po świecie.
Ja – dla mnie ludzie są jak powietrze. Nie wiem czy długo wytrzymałabym na bezludnej wyspie . Zapytam o drogę, utnę sobie pogawędkę z kimś ciekawym w parku, przyniosę do domu opowieści znalezione po drodze.
Ala – przeczyta, sprawdzi, znajdzie instrukcję. Ułoży świat w logiczne kroki, w mapę, przygotuje wszystko z właściwą sobie dokładnością. Gdybym szukala specjalisty w jakiejś dziedzinie i Ala akurat działałaby w tej branży to dużo byłabym skłonna zapłacić za jej pracę. To gwarancja zaangażowania i jakości.
Gdy w wakacje popsuł się u nas piekarnik i kupilismy nowy to zadziałałyśmy jak zawsze, po swojemu.
Ala otworzyła instrukcję – strona po stronie. Sprawdziła programy, temperatury, funkcje, żeby #cynamonki wyszły idealne.
Właśnie takie, jak lubi: dopracowane, zrobione z uważnością.
Ja zajęłam się logistyką – ruszyłam po zakupy, z listą, którą trochę miałam, a trochę dopowiadałam sobie w głowie.
Potem, kiedy zapach cynamonu wypełnił dom, weszłam do kuchni i posprzątałam,
z taką moją myślą „zrobię to po swojemu” i to jest ok.
Różne charaktery. Różne sposoby działania.
A razem…
Razem tworzymy coś pełnego, prawdziwego, jakby świat domykał się na klik.
Nawet talerzyk, na którym dostałam od niej cynamonkę, mówił całym sobą:
enjoy.
To piękne, kiedy różnice nie przeszkadzają, tylko dodają smaku.
A Ty jak czujesz? Różnice bardziej łączą czy dzielą, kiedy patrzysz na swoje #relacje?
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM