Otworzyłam szuflady i szafy.
Porządkuję.rzeczy i wspomnienia.
W szufladach i w sercu robi się ciszej ale nie z pustki, lecz z decyzji.
Trzymam w dłoniach to, co było, i nagle widzę wyraźniej.
I przypomniałam sobie o 3 kartach, które we wrześniu prowadząca warszraty dala nam do wylosowania.
Karty miały pomóc nam spojrzeć na to :
– jak było?
– jak jest?
– jak będzie?
To też forma porządkowania.
Jak było?
Pierwsza karta przypomniała mi o dźwiganiu, o tym wszystkim, co latami odkładałam „na potem”.
Dlatego dziś część rzeczy oddaję. Pozwalam odejść temu, co już miało swoje miejsce i swoją lekcję.
Pozostawiam wdzięczność zamiast kurzu.
Jak jest?
Druga karta pokazała mi ruch, przejście i zmianę.
Dlatego część rzeczy z których juz nie korzystam sprzedaję. Z lekkością i z intencją: niech to, co służyło mi i wypelniło już przy mnie swoje zadanie, ruszy dalej w świat i posłuży komuś innemu.
Niech krąży, niech żyje dalej, w nowych dłoniach, w nowej historii.
Jak będzie?
Trzecia karta otworzyła drzwi.
Dlatego niektóre rzeczy wyrzucam ale nie z gniewu, lecz z dojrzałości.
Bo przyszłość nie lubi ciężkiego bagażu.
Bo to, co ma przyjść, potrzebuje miejsca, oddechu i, gotowości.
Porządkowanie stało się więc rozmową ze sobą i z czasem:
– tym, który już minął,
– tym, który jest,
i tym, który dopiero wybiera drogę do mnie.
Kiedy zasunęłam szufladę, poczulam, że coś się domknęło. A kiedy otworzyłam okno, wzięłam głęboki wdech i poczułam że coś się właśnie zaczyna.
Czasem trzeba posprzątać w rzeczach, aby usłyszeć, co porządkuje się w nas.
A Ty? Gdybyś dziś otworzyła swoje szuflady, to co znalazłabyś do oddania, co do sprzedania, a co do pozostawienia za sobą?
#JesiennePorzadki#ZakamarkiSzafISzuflad
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM